Organizatorzy tegorocznych „Trzeciomajowych Sigli” rozegranych na śremskim bulodromie 3 maja 2011 roku mieli zarówno pecha, jak i niezłego „farta”. Bowiem pogoda w dniu rozgrywania zawodów dość nagle (i właściwie tylko na jeden dzień) się „załamała”. Zamiast słonecznego, majowego dnia było pochmurno, wiał silny wiatr, potęgując odczucie przenikliwego zimna. Szczęście polegało jednak na tym, że w Śremie nie padał deszcz ani śnieg, jak to miało miejsce w wielu innych rejonach kraju – m.in. w rejonach Rawicza, bo stamtąd dotarło do Śremu dwóch uczestników boulerskich zmagań, ale uczynili do dopiero po porannym telefonicznym upewnieniu się, że single się odbędą. W sumie należy jednak podkreślić, że ostatecznie do gry zapisały się 54 osoby i tylko 1 w czasie zawodów zrezygnowała.
Należy jednak zaznaczyć, że było to możliwe także dzięki temu, że jeszcze przed rozpoczęciem zawodów wielu uczestników zdołało „uzupełnić” swoją garderobę o cieplejsze odzienie, czapki a nawet rękawiczki. Niewątpliwie w „zmaganiach z zimnem” pomogło też rozpalenie ogniska, przy którym grzali się nie tylko gracze, ale i kulki, ale też serwowane obficie gorąca kawa, herbata a także kiełbaski z grilla jako poczęstunek. Ten przydługawy wstęp powstał nie bez kozery, bowiem – wymyślonemu przez Grzesia „trzeciomajowemu graniu” przyświecała nade wszystko idea sympatycznego, towarzyskiego spotkania na bulodromie. Ale że ma ono także oczywisty sportowy wymiar, czas teraz na informacje o ich przebiegu i wynikach.


Zacznę od informacji iż zgodnie z sugestiami graczy organizatorzy zmienili decyzje i rozegrano nie 6 a 7 rund „szwajcarem z Bucholtzem”.
Kandydatów do zwycięstwa można było upatrywać wielu – szczególnie wśród graczy młodego pokolenia. Przypomnę tylko, iż jeden z nich – Daniel Cichocki – bronił tytułu zdobytego przed rokiem. Tym razem poszło mu jednak gorzej – gdyż zajął – nomen omen 13-te miejsce. W tym roku prym wiedli inni gracze Jego pokolenia: Paweł Pieprzyk i Dawid Wojciechowski. Układ gier sprawił, iż spotkali się ze sobą w przedostatniej rundzie rozgrywek. Zwycięsko – 13 do 10 – z tego pojedynku wyszedł „Pepi” i on też jako jedyny wygrał wszystkie 7 meczy i zwyciężył w zawodach. Zatem wygrał poza w/w: 13 do 0 z Piotrem Nowakiem, do 5 z Adamem Jodko, do 2 z Piotrem Milickim, do 7 z Tadziem Tomczakiem, do 10 z Piotrem Milickim (jr) i do 12 z Karolem Jędrzejczakiem.



Fanny cieszyła się podczas tych zawodów… wyjątkowym powodzeniem:)
Dawid był drugi. Przegrał tylko z Pepim, a zwyciężył (do 2) Artura Piotrowskiego, (do 4) Krzysztofa Borowiaka, (do 11) Milickiego Piotra (jr), 12 do 11 Maxa Wojciechowskiego, (do 10) Daniela Cichockiego i do 4 Tadzia Tomczaka. Pewnymi niespodziankami była obsada dwóch kolejnych miejsc. Bowiem trzecie miejsce zajął Grześ Pawlak, który też miał tylko jedna przegraną i to zaraz w 1 meczu ze Zbyszkiem Jernasiem (do 2). Potem już jednak miał same sukcesy i wygrywał ze Michałem Skrzypińskim (do 0), Darkiem Kaczmarkiem i Janem Zalewskim (do 12), Moniką Małaszczuk (do 6), Krzysztofem Borowiakiem (do 8) i Maciejem Milickim (do 7). Natomiast czwarty był Tadziu Tomczak. Przegrał tylko wyżej wymienione mecze z Pepikiem oraz Dawidem. Piąty był Max Wojciechowski, a czołową dziesiątkę uzupełnili (wszyscy z 5-cioma wygranymi meczami) Maciej Milicki, Karol Jędrzejczak, Sławek Łuszczewski, Piotr Milicki i Andrzej Sztyler.

Dawid Wojciechowski – II miejsce

Paweł Pieprzyk – I miejsce
Gwoli informacji należy przypomnieć, iż (z powodu zimna) – po 1 przegranym pojedynku z dalszych gier zrezygnowała Iwona Piotrowska, zatem wszyscy jej dalsi rywale wygrywali mecze walkowerem 13 do 0.
