Krótkie podsumowanie rywalizacji sportowej podczas pierwszych zawodów ligowych w Liskowie. Zaznaczam jednak,że z uwagi na osobisty udział w rozgrywkach i brak możliwości oglądania wszystkich spotkań relacja oparta jest raczej na analizie wyników .
I liga.
Po pierwszych rundach do roli faworytów pretendują dwie drużyny -obrońcy tytułu z Dzierżoniowa i Żywiec. Obydwa zespoły wygrały po dwa spotkania. Żywiec bardzo pewnie pokonał Jedlinę 21-4 pierwsze punkty oddając dopiero w ostatnim meczu trójek. Drugi pojedynek Żywca z Sokołem Wrocław był bardziej zacięty. Swoje single przegrali Andrzej i Jędrzej Śliż. Dublety jednak Żywiec rozstrzyga na swoją korzyść i jest po meczu- Żywiec wygrywa 17-8. Wygląda na to,że po powrocie do Żywca Kasi Śliż i po przejściu do tego klubu Łukasza Kudły- w ubiegłym roku oboje grali dla Gorzowa- drużyna została wzmocniona i będzie walczyć o odzyskanie tytułu. Broen Dzierżoniów w pierwszym meczu pokonał Bulę Łódź 14-11. Spotkanie bardzo zacięte o zwycięstwie obrońców tytułu po remisowych singlach i trójkach , zdecydowały dwa wygrane dublety.

Na zdjęciu UPKS Bula I czekający na ruch przeciwnika
Kolejny mecz Dzierżoniowa z Radwanicami był jeszcze bardziej zacięty. Świetny początek drużyny dowodzonej przez Dominika i”Lipka”, która po singlach prowadzi 6-2. W dubletach Dzierżoniów odrabia część strat -o zwycięstwie dwójki Paweł Pulak -Henryk Salisz nad dwójką Bogusław Biel – Daniel Lipczyński decyduje 1 punkt. Przed ostatnimi meczami Radwanice wciąż prowadzą -jest 9-8. Obydwie trójki wygrywa jednak Dzierżoniów i mecz kończy sie zwycięstwem aktualnych klubowych mistrzów Polski 16-9. We wcześniejszym spotkaniu Radwanice po zaciętym spotkaniu ogrywają Sokoła 14-11- remis w singlach i trójkach, rozstrzygają dublety.
W ostatnim spotkaniu Bula Łódź pokonuje Jedlina 15-10. Początek to prawdziwa”demolka” zespołu z Jedliny, Bula wygrywa wszystkie single i prowadzi 8-0. W dubletach drużyna dowodzona przez Jurka Siarę i Kamila Orpla odrabia część strat – Łódź prowadzi 11-6. Zwycięstwo w meczu przypieczętowuje pierwsza trójka Buli -Bartek Zagdan, Mateusz Markiewicz i Radek Banaszkiewicz ogrywają kolegów z Jedliny.

Kamil Orpel – KSP Jedlina Zdrój
II Liga
W niższej klasie rozgrywek,trudno mówić o faworytach bo z uwagi na zaskakującą i smutną nieobecność kolegów z Petanki Wrocław większość drużyn rozegrała tylko jeden mecz. Gorzów i Jelenia Góra otrzymały walkowery za mecz z Wrocławiem, Bula Łódź II i Lisków pauzowały w rundach bo w II lidze gra 7 drużyn.
W pierwszej rundzie najbardziej zacięty pojedynek rozegrali debiutanci czyli Śrem i Jelenia Góra. Drużyna z Wielkopolski zaczęła od porażki w trzech singlach. Po odrobieniu części strat w dubletach o wyniku rozstrzygały trójeczki. Obydwa spotkania bardzo zacięte -jedno 13-12 wygrywa Śrem drugie 13-11 Jelenia Góra dzięki czemu wygrywa spotkanie 13-12.
W kolejnym meczu Śrem bardzo łatwo ogrywa Myślenice 20-5, choć trzeba dodać,że niektóre spotkania były bardzo zacięte. Myślenice wcześniej przegrały też z Liskowem 8-17.

Śremski Klub Petanque(na niebiesko) oraz TMP Myślenice
Gospodarze niedzielnych zawodów zaczęli od zwycięstwa w trzech singlach, Myślenice wygrywają jednak dwa dublety i wciąż maja szansę na zwycięstwo. Trójki to jednak popis Liskowa i pewne zwycięstwo w meczu. Bardzo zacięty mecz rozegrały zespoły z Gorzowa i Łodzi – wiem bo grałem- a wynik 18-7 dla Gorzowa nie odzwierciedla emocji jakie były na boisku. Single zacięte ale na remis. W dubletach dosyć szybko kończy się mecz na pierwszym boisku – wygrywa Gorzów – ale na pozostałych trwa walka. Na dwójce Artur Pacześniak i Michał Brzeszkiewicz jeszce na 7 minut przed końcem czasu ogrywają Wojtków – Słomowskiego i Hańczuka -12-3. Szalony finisz gorzowskiej drużyny – 4 i 5 punktów – najpierw doprowadza do remisu i w ostateczności do zwycięstwa 13-12. Na trzecim boisku z kolei jeszcze przed ostatnim rozdaniem gorzowski dublet prowadzi 4 punktami i tu skutecznym finiszem popisują się Marcin Rutkowski i Tomek Luty. Łodzianie zdobywają decydujący punkt dzięki czemu zwycięstwo w meczu wciąż jest sprawą otwartą. Trójki to kolejne emocje- na pierwszym boisku ekipa Buli dowodzona przez „Rutka” szybko obejmuje prowadzenie 11-3. Wtedy na boisku pojawia się jako rezerwowy nestor gorzowskiej drużyny Janusz Mazurkiewicz. Z nim na boisku gorzowianie nie tracą już punktów a prezes Janusz kończy spotkanie soczystym „karasiem”.
Na drugim boisku po zaciętym meczy gorzowscy juniorzy – aktualni mistrzowie Polski w tej kategorii ogrywają kolegów z Łodzi 11-9.
Opracował:
Wojtek Hańczuk