Zgodnie z obietnicą przysyłamy kolejną gorącą relację z naszego pobytu w kolebce petanque. Gorącą, ponieważ w Paryżu padł rekord temperatury jakiej w kwietniu jeszcze tu nie zanotowano – 26,7 stopni Celsjusza. Przy tak słonecznej pogodzie odbywały się nasze kursy.
Zarówno ćwiczenia dla sędziów jak i trenerów składały się z części teoretycznej i praktycznej. Dla grupy trenerów kurs stanowił powtórkę materiału przedstawionego przez Yvon’a na ostatnim szkoleniu w Żywcu z kilkoma nowościami. Do zajęć praktycznych Claude Raluy dołączył materiały (pachołki, linki, kółka, poprzeczki, opony), które służyły do ćwiczenia poszczególnych elementów gry, a także omówił kilka przykładów związanych z taktyką i techniką gry. Zajęcia teoretyczne przeprowadzone zostały w postaci prezentacji multimedialnej sporządzonej przez Międzynarodowe Centrum Nauczania Petanque (C.I.E.P.). Zajęcia dla sędziów polegały natomiast na omówieniu rzadkich, trudnych do rozwiązania dla sędziego sytuacji, zachowaniu się sędziego, kompetencjach itd. Na bulodromie każdy arbiter praktykował między innymi prawidłowe wykonanie pomiarów.
Czas poza kursami spędzaliśmy na spożywaniu obfitych obiadów w portugalskiej restauracji, zwiedzaniu stołecznych zabytków i oczywiście na grze w kule. Zostaliśmy również zaproszeni do „Assemblee Nationale” (Zgromadzenie Narodowe) gdzie Claude Azema ma swoje biuro.
Na bulodromie spędzaliśmy większość czasu, ale nie brakowało sympatycznych zajęć dodatkowych i nocnych dyskusji – legendarne były sędziowskie potyczki słowne pomiędzy Piotrem i Grzegorzem. Warto dodać, że dwaj panowie C z Francji ograli naszych przedstawicieli w nową odmianę petanque – grali nogami, ale kule mogli kopać dwa razy i zaczynając mecz od wyniku 0-10. Na nasze usprawiedliwienie dodam, że nikt ich jeszcze w tej konkurencji nie pokonał. W niedzielę zagraliśmy także pod słynną wieżą m.in. potykając się z autochtonami.
Piotrek i Wojtek
Fotorelacja z pobytu:

Ćwiczenia praktyczne grupy trenerskiej

Wykłady

Dalej się uczymy

Pierwszy oficjalny meczyk pod wieżą Eiffla. Wygrali Mariusz i Paweł

Pod słynną piramidką

Nocny spacer po Paryżu

Portugalska restauracyjka, w której jadaliśmy obiady

Spacer po Paryżu

We francuskim parlamencie