
W dniach 13-16 kwietnia w belgijskim Ghent reprezentacja Polski startowała w Mistrzostwach Świata. Skład reprezentacji tworzyli zawodnicy: Marta Wojtkowska, Katarzyna Błasiak, Tomasz Lipczyński wszyscy z klubu OKS Sokół Wrocław, Paweł Pieprzyk KSP Słowianka Gorzów Wielkopolski oraz selekcjonerzy: Celina Lichnowska i Wojciech Hańczuk. Była to pierwsza tego typu impreza. Zawodnicy uczestniczyli w pięciu konkurencjach: singiel kobiet (Kasia), singiel mężczyzn (Paweł), dublet kobiecy (Kasia, Marta), dublet męski (Paweł, Tomek), dublet mieszany (Marta, Tomek).

Zdecydowana większość Polskiej ekipy (Celina, Wojtek, Kasia, Paweł, Tomek)
W turnieju startowało 46 krajów ale nie wszystkie kraje wystawiły swoich reprezentantów do wszystkich kategorii. Turniej był rozgrywany systemem szwajcarskim składającym się z 4 rund i play-off dla najlepszej szesnastki. W szwajcarze obowiązywał limit czasowy dla dubletów 60 minut plus dwa rzuty koszonem a dla singli 45 minut plus dwa rzuty koszonem.

Nasz mikst: Marta i Tomek
Jako pierwsi na boisku zameldowali się zawodnicy startujący w „mixtach” i tu po dość dobrej grze Marta i Tomek pokonali USA 13:0. Następnie rozgrywana była pierwsza runda dubletów męskich. Naszym reprezentantom los przydzielił Francuzów Henri Lacroix i Phillippe Suchaud jak się później okazało Francuzi zostali Mistrzami Świata. Ten mecz był bardzo dobry w wykonaniu naszych reprezentantów, dzielnie walczyli ale ostatecznie ulegli 8:11. Następnie na placu baju zameldowały się nasze panie, przyszło im rywalizować z amerykankami. Mecz zakończył zwycięstwem Kasi i Marty 13:5. Na bardzo wymagającego rywala w grze singlowej trafił „Pepik” a mianowicie reprezentanta Kambodży. Ten chłopak w grudniu ubiegłego roku na Madagaskarze zdobył tytuł Mistrza Świata w strzale precyzyjnym. Po stojącym na bardzo wysokim poziomie pojedynku Paweł przegrał 10:13. Kasia w swoim pierwszym meczu stoczyła zacięty bój z Angielką ale niestety przegrała 11:13.

dublet męski
Drugą kolejkę zmagań zaczęliśmy znowu od mikstów. Tym razem przeciwnikiem naszej pary była drużyna z Wali. Mecz w wykonaniu naszej drużyny stał na wysokim poziomi co zaowocowało drugim zwycięstwem tym razem 13:8. Drugim przeciwnikiem naszych panów byli reprezentanci USA. Nasi panowie po dobrym początku złapali zadyszkę ale udało im się wygrać 12:10. Panie o drugie zwycięstwo rywalizowały z Czeszkami, tym razem nie sprostały rywalką i przegrały 6:13. W swoim drugim pojedynku Pepik nie dał szans Węgrowi i pokonał go 13:6. Los postanowił że Kasia nie musiała rozgrywać meczu w drugiej kolejce a mogła zapisać na swoim koncie zwycięstwo. Na zakończenie pierwszego dnia Marta i Tomek rozegrali trzecią kolejkę miksta. Wygrana w tym meczu zapewniłaby im awans do 1/8 finału. Przeciwnikiem naszej drużyny była reprezentacja Jersey. Ten mecz nie układał się dobrze a nasi reprezentanci rozgrywali jeden ze słabszych meczy w turnieju. Gdy zabrzmiał sygnał kończący rundę na tablicy widniał wynik 4:12 i trzy gry do końca. Naszym reprezentantom udało zdobyć się odpowiednio 4, 1, i 2 punkty i nie wystarczyło to do odniesienia zwycięstwa, cały mecz zakończył się porażką naszej drużyny 11:12.

dublet żeński
Drugi dzień rywalizacji zaczął się od trzeciej kolejki dubletów męskich i tu nasi panowie po nierównej grze nie sprostali Norwegom ulegając 5:13.Trzecim rywalem naszych Pań były debiutującej na takiej imprezie reprezentantki Grecji. Marta z Kasią zagrały przyzwoity mecz i odniosły swoje drugie zwycięstwo tym razem 13:6. Pepik w trzecim meczu trafił na zawodnika z Malezji i wygrał 13:7. W tym meczu Paweł bardzo dobrze układał i przyzwoici strzelał. Natomiast Kasia o drugie zwycięstwo walczyła z Łotyszką i choć grała nierówno to wygrała 13:11.
Czwartą kolejkę rozpoczęli Marta z Tomkiem i o tym meczu chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Oboje zagrali bardzo słabo i ulegli Malezji 0:13. W swoim ostatnim jak się później okazało meczu Paweł i Tomek pokonali Izrael 13:8.Mecz od samego początku przebiegał pod dyktando naszych rodaków a i z przyjemnością patrzyło się na ich grę. W ostatniej kolejce Marta z Kasią uległy Kanadzie 1:13. Dziewczyny zagrały bardzo słabo a każdą kule którą udało im się ustawić blisko świnki wybijała kanadyjka w całym meczu miała skuteczność 9/11. Żeby być pewnym awansu do najlepszej szesnastki Mistrzostw Świata Kasia i Paweł musieli wygrać swoje ostatnie mecze. Nie zawiedli Kasia pokonała panią z Monako 12:8 a Pepik reprezentanta Mauritiusu 13:12. Poza dobrymi wynikami wspomnianej dwójki jeszcze bardziej cieszyła coraz to lepsza gra naszych reprezentantów.
Na zakończenie drugiego dni rozegrana została 1/8 gry mieszanej. I ku naszej radości okazało się że Marta i Lipton z bilansem 2 zwycięstw i 2 porażek znaleźli się na 15 miejscu i awansowali do play-off. Rundy play-off były rozgrywane bez limitu czasowego. Nasi reprezentanci zmierzyli się z parą ze Szwecji.Po słabym początku przegrywali 1:9.Udało im się wygrać jeszcze jedną kolejkę za 3 punkty a cały mecz przegrali 4:13 i odpadli z dalszej rywalizacji.
W sobotę rywalizacja rozpoczęła się od 1/8 dubletów, niestety ani naszym panią ani panom nie udało się awansować do tej części turnieju. Następnie do rywalizacji przystąpili singliści, mecze pań i panów odbywały się równolegle. Kasia rywalizowała z reprezentantką Austrii i po bardzo dobrej grze na „puencie” wygrała 13:7 i awansowała do ćwierćfinału. Pepik miał nie co trudniejsze zadanie trafił bowiem na Włocha Diego Rizzego. Łatwo skóry nie sprzedał i po przyzwoitej walce uległ 6:13, W tym meczu Pawłowi zabrakło skuteczności w strzale. W ćwierćfinale Kasia rywalizowała z Francuską i po słabym początku (2:7) zwłaszcza słabszej puencie Kasia zaczęła grać na miarę swoich możliwości. Zmuszona przez rywalkę do bardziej agresywnej gry dużo trafiała (w całym meczu 8/11 w tym 5 kar) i odrobiła część strat. Niestety Kasia uległa 9:13. Muszę wspomnieć o jeszcze jednej sytuacji przy wyniku 7:10 Kasia na dwie bardzo dobre puenty rywalki odpowiedziała dwoma karami i przy trzecim strzale Kasia trafiła ale kula odsunęła się tylko 10 cm i punkt zrobiła Francuska aj szkoda.
Prawie przez całe mistrzostwa Polska reprezentacja miała wsparcie trójki kibiców którzy zamiast spędzać Święta w domach wybrali się do Gandawy. Dzięki nim ludzie w Polsce mogli śledzić mecze naszych reprezentantów na żywo na fb a grono wspomnianej trójki tworzyli Izabela Schmidt Jerzy Szwałek i Maciej Kiepsch.

Najwyższe miejsce z pośród naszych reprezentantów zajęła w grze singlowej Katarzyna Błasiak 5-8. W tej konkurencji zwyciężyła reprezentantka Kambodży. W singlu miejsce 9-16 zajął Paweł Pieprzyk. Mistrzem Świata w tej kategorii został Francuz W grze mieszanej Marta Wojtkowska i Tomasz Lipczyński zostali sklasyfikowani na miejscach 9-16. Najlepszymi w tej kategorii okazali się reprezentanci Tunezji. Kasia z Martą w dublecie uplasowały się na 17 pozycji. Wygrały panie z Tajlandii. Pepik z Liptonem zakończyli zmagania na 22 miejscu. W tej kategorii zwyciężyli Francuzi.
Miejsca naszych reprezentantów bardzo cieszą, a gra jeszcze bardziej. Nasi reprezentanci pokazali że mogą nawiązać walkę z najlepszymi na świecie, zaangażowanie i praca jaką zawodnicy wykonują na treningach powoli przynosi efekty. Myślę że możemy być zadowoleni z występu naszych reprezentantów.
Wyjazd był współfinansowany ze środków ministerialnych „Program wspierania sportów nieolimpijskich poprzez dofinansowanie przygotowania i udziału zawodników we współzawodnictwie międzynarodowym w roku 2017”.