Polska Federacja Petanque – Polski Związek Sportowy
Odwiedź nas:

Polska Federacja Petanque

Odwiedź nas:

- eurocup1.jpg

W dniach 30.11-2.12.2019 roku we francuskiej miejscowości Saint-Yrieix-sur-Charente odbył się finał Klubowych Mistrzostw Europy z udziałem szesnastu najlepszych drużyn Starego Kontynentu. Nasz kraj reprezentował OKS „Sokół” Wrocław,który awans do turnieju finałowego wywalczył pod koniec lipca na turnieju kwalifikacyjnym we Włoszech.

Klub z Wrocławia wystąpił w składzie: Katarzyna Błasiak, Marzena Kawecka, Marek Bąba, Kamil Ladaczek, Łukasz Kastelik, Paweł Pieprzyk, Mateusz Wojna, Tomasz Lipczyński, Dawid Wojciechowski-trener.

- eurocup2.jpg

Turniej rozgrywany  był w czterech grupach po cztery drużyny w systemie tzw. „grup francuskich”. Awans do ćwierćfinału uzyskiwały dwa zespoły, zespoły z miejsc 3 i 4 rywalizowały w turnieju pocieszenia pod nazwą „FED CUP”.

Polska drużyna trafiła do bardzo silnej grupy z drużynami:

Pachy P.C. Waterlo – Belgia

Boule Hedebo/KIF – Dania

BP Riganelli – Luxemburg

„Sokół” w pierwszym meczu rywalizował z drużyną z Belgii, która to w przeszłości już wygrywała EUROCUP. Po rozegraniu sześciu singli był rezultat 4-8. Swoje mecze wygrali Kasia  i Łukasz. Pozostali nasi zawodnicy mimo porażek dzielnie walczyli i pokazali się z dobrej strony. Aby myśleć  o wygranej z Belgami drużyna z Wrocławia musiała wygrać co najmniej jeden dublet. Dość szybko swój mecz przegrali Marek z Łukaszem, Tomek z Pawłem toczyli wyrównany bój z zawodnikami, którzy kilka miesięcy wcześniej wraz z reprezentacją Belgii wywalczyli wicemistrzostwo Europy mężczyzn, ale niestety jedna zepsuta kula zdecydowała o tym, że przegrali kolejkę za 5 punktów i zarazem cały mecz. Ostatnia nadzieja była w rękach Kasi i Kamila, jednak pomimo kilku okazji do skończenia meczu nasi zawodnicy przegrali pojedynek do 11. Po rozegraniu dubletów „Sokół” nie miał już szans na wygranie meczu i zgodnie z regulaminem pozostałych meczy już nie rozgrywał. Ostatecznie „Sokół” uległ 4-17. Mimo porażki nasi zawodnicy pozostawili dobre wrażenie a i sami byli zadowoleni ze swojej gry.

W drugim meczu naszej grupy Luxemburg pokonał Danię 16-5 przegrywając jeden singiel i jeden dublet, w tym meczu również nie było konieczności rozgrywania tripletów.

W drugiej kolejce „Sokół” zmierzył się z klubem z Danii. Swojego singla wygrała tylko Kasia, bliski wygranej był także Tomek, który prowadził 8:1, ale ostatecznie przegrał 8:13. Pozostałe mecze nasi zawodnicy dość gładko przegrali, choć na wyróżnienie zasługuje Mateusz, który mimo porażki do 4 zagrał bardzo dobry mecz. Wyniki singli postawiły polską drużynę w trudnej sytuacji, bo żeby przedłużyć swoje szanse na dalszą grę musieli wygrać dwa dublety. Marek z Mateuszem przegrali do zera, Kasia z Kamilem prowadzili 7:4 i w dwóch następnych kolejkach przegrali mecz. W tym momencie Paweł z Tomkiem prowadzili 8:6. Jednak, gdy okazało się rywale mają wygrane już całe spotkanie podali Polakom ręce.

W efekcie mecz przegrany 2:16 (w przypadku „niedokończenia” meczu w protokole wpisuje się tylko aktualny wynik nie przyznając dużych punktów żadnej drużynie). Polskiej drużynie pozostała rywalizacja w turnieju pocieszenia „FED CUP”.

W meczu o pierwsze miejsce w naszej grupie Belgia przegrała z Luxemburgiem 9:17.

Na tym etapie zakończyły się zmagania pierwszego dnia. Drugiego dnia polski zespół swoją rywalizację miał rozpocząć w sobotnie popołudnie z przegranym z meczu Anglia- Czechy. Jednak zanim „Sokół” zagrał swój mecz, w grupach toczyła się walka o awans do ćwierćfinału. Z „polskiej” grupy oprócz Luxemburga awans wywalczyła Dania, która sprawiła sporą niespodziankę pokonując Belgię 17-14. W pozostałych grupach nie było niespodzianek i w ćwierćfinale zameldowali się faworyci.

Przed meczami ćwierćfinałowymi nastąpiła uroczysta prezentacja drużyn i oficjalne otwarcie KME.

W ćwierćfinale turnieju „FED CUP” przeciwnikiem „Sokoła” był klub Carreau Brno z Czech. Swoje single wygrali Kasia, Kamil, Łukasz oraz Tomek, a Mateusz i Paweł zostali pokonani. To dało wynik 8-4 i komfortową sytuację przed kolejnymi meczami. Dublety zaczęły się od porażki Łukasza i Mateusza (tu nastąpiła zmiana – Mateusza zastąpił Marek). Następnie Kasia z Kamilem przegrała 11:13, a chwilę później Paweł z Tomkiem wygrali trudny mecz 13:11. Była to o tyle cenna wygrana, że do awansu do półfinału wystarczyło wygrać jeden z dwóch tripletów. Były to pierwsze mecze tripletowe „Sokoła” na tym turnieju.
W pierwszym meczu grali Kasia, Paweł, Tomek a w drugim Marek, Kamil i Łukasz. Oba te mecze były wyrównane, ale dopiero w końcówkach drużyny wyszły na większe prowadzenie. Jako pierwszy swój mecz wygrała drużyna Kasi, co zapewniło „Sokołowi” awans do półfinału. W drugim meczu aktualny wynik był 7:11, jednak że mecze te były rozgrywane o późnej porze obie drużyny uzgodniły wynik 7:13 i cały mecz zakończył się wynikiem 16-15 dla naszych zawodników.

- eurocup3.jpg

W półfinale FED CUP’u „Sokół” rywalizował z klubem z Finlandii. Pojedynki singlowe były bardzo wyrównane i zakończyły się remisem 6:6. Dość wyraźnie swoje mecze przegrali Kamil i Łukasz, natomiast pozostałe mecze były bardzo zacięte i mogły skończyć się innym wynikiem (Kasia 10:13, Mateusz 13:10, Paweł i Tomek 13:11). Dublety zaczęły się od szybkiego zwycięstwa Pawła i Tomka 13:3, Marek z Mateuszem niestety przegrali swój mecz 5:13, ale na szczęście Kasia z Kamilem wygrali 13:7 i po dubletach „Sokół” prowadził 12:9. Podobnie jak z Czechami do wygrania potrzebne było jedno zwycięstwo tripletu. Kasia, Paweł i Tomek mimo dobrej gry na początku meczu nie mogli odskoczyć przeciwnikom. W równolegle toczącym się drugim meczu Kamil, Mateusz i Łukasz z kolejki na kolejkę tracili dystans do przeciwników i ostatecznie przegrali 5:13. W tym momencie triplet Kasi tracił kilka punktów do przeciwników. Warto wspomnieć, że przy wyniku 5:10 dla przeciwników nasi zawodnicy zdecydowali się strzelać „świnkę”. Przeciwnicy mieli dwa punkty na boisku i cztery kule do zagrania, natomiast Polacy po dwóch „pudłach” Tomka mieli 3 kule. Kasia pierwszym strzałem trafiła „świnkę” która niestety zatrzymała się pół metra przed linią końcową. Po chwili Kasia poprawiła się i już skutecznie usunęła małą drewnianą kulkę z boiska. Po tej kolejce losy meczu się odwróciły i do końca meczu punktowali już tylko Polacy odpowiednio za 4, 2, 2 i wygrali triplet 13:10 a cały mecz 17:14.

Finał FED CUP to rewanż za mecz w grupie z drużyną z Belgii. Niestety tylko Kasia wygrała singla, więc przed dubletami był wynik 2:10. Mecze singlowe nie były zacięte, ale zawodnicy po raz kolejny zagrali dobre mecze. We wszystkich trzech meczach dubletowych nasi zawodnicy zagrali dobrze, jako pierwsi przegrali Marek z Łukaszem, ten mecz pokazał, że grając przeciwko tak dobrym zawodnikom trzeba więcej „strzelać” niż puentować. Zawodnicy „Sokoła” puentowali kapitalnie, ale ich przeciwnicy trafiali rewelacyjnie i pokonali Polaków do 4. Paweł z Tomkiem przegrali 12:13. Był to kapitalny mecz, stał na bardzo wysokim poziomie, nasi zawodnicy grali bardzo agresywnie i zdarzały się kolejki kiedy to Paweł z Tomkiem trafiali po 4, 5 razy. Nasi panowie mieli też dwie okazje żeby dołożyć trzynasty punkt. Porażka w tym meczu nie pozwoliła dokończyć meczu Kasi i Kamilowi, którzy w tym momencie remisowali 10:10 również grając bardzo dobry mecz.

Zawodnicy „Sokoła” osiągnęli bardzo dobry wynik jakim jest 2 miejsce w turnieju „FED CUP” a zarazem 10 miejsce w Klubowych Mistrzostwach Europy.

Zawodnicy „Sokoła” mogą być dumni z wyniku jaki osiągnęli, ale również z gry jaką zaprezentowali na tych zawodach.

Wyniki ćwierćfinału EuroCup:

Francja – Szwajcaria  19:7
Włochy – Dania          17:14
Luxemburg – Anglia  17:14
Monaco – Holandia    19:7

Wyniki ćwierćfinału FED CUP:

Polska – Czechy      16:15
Finlandia – Łotwa   19:2
Belgia – Węgry        18:0
Niemcy – Szwecja   17:14

Wyniki półfinałów EuroCup:

Francja – Luxemburg    17:4
Monaco – Włochy         20:6

Wyniki półfinału FED CUP:

Polska – Finlandia          17:14
Belgia –  Niemcy              19:12

 W finale EuroCup Francja pokonała Monaco 19:7

 

 fot. OKS Sokół Wrocław