Polska Federacja Petanque – Polski Związek Sportowy
Odwiedź nas:

Polska Federacja Petanque

Odwiedź nas:

Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku pojawiła się idea wspólnoty kulturowej państw i narodów Europy Środkowej. Po trzech dniach spędzonych w jesiennym Użgorodzie na Ukrainie mam wrażenie, że myśl ta – toutes proportions gardées – odnalazła swą realizację w petankowych potyczkach w mieście nad Użem – z przesunięciem w kierunku Europy Środkowo-Wschodniej.

Mówiąc już całkiem serio: Międzynarodowy Turniej Petanque Kasztan 2008 zakończył się pełnym sukcesem: dla wszystkich uczestników organizacyjno-towarzyskim, dla Polaków – zwłaszcza łodzian – sportowym.


Lokalizacja turnieju w alejach parkowych robi wrażenie

W rozgrywkach Kasztana 2008 (4-5 października), wzięli udział zawodnicy z Ukrainy, Białorusi, Rosji, Węgier, Bułgarii, Słowacji, Niemiec i Polski. Nasz kraj reprezentowało 6 graczy – z Ciechanowa i Łodzi. Z tego, co nam wiadomo, nie dotarli zgłoszeni wcześniej katowiczanie.

W piątek rozegrano turniej dubletów. Wystartował 27 drużyn, w tym trzy z Polski. Po czterech rundach systemu szwajcarskiego do fazy finałowej (8 drużyn) zakwalifikował się zespół „Ciechan 2” (Asia i Artur Bobińscy). Niestety, odpadł on w I rundzie play-off, zajmując ostatecznie miejsca 5-8. W zorganizowanym dla pozostałych zespołów finale B (trzy rundy szwajcara) trzecie miejsce zajął zespół „2M” (Marek i Mateusz Markiewiczowie). Finał A zakończył się zwycięstwem Węgrów: w grze o pierwsze miejsce spotkały się dwa zespoły z tego kraju („Sokał” i „Jabłoko”). Wygrał ten pierwszy 13:7. Trzecie miejsce zajęli Rosjanie z Petersburga, czwarte Słowacy. Trzeci polski dublet (Michał Brzeszkiewicz, Mariusz Stawicki) zajął ostatecznie 13 miejsce.

Do niedzielnych tripletów zgłoszono16 zespołów. Rozgrywki zorganizowano w podobny sposób: szwajcar, następnie dla 8 najlepszych zespołów system pucharowy, pozostałe drużyny rozegrały kolejne trzy rundy szwajcarem w ramach finału B. Tutaj klasę pokazali łodzianie, wygrywając turniej A. W finale „Bula” pokonała słowacko-ukraiński triplet „Europa 1”, a wcześniej odprawiła z kwitkiem Rosjan i Białorusinów. Chłopaki zebrali nie tylko nagrody, ale i świetne recenzje. Sam słyszałem opinie w stylu: „Samaja haroszaja kamanda turnira;).


Łódzka Bula


Ekipa z Ciechanowa


Część uczestników zmagań turniejowych

Drugi polski triplet („Ciechan”) w finale B zajął trzecie miejsce, chociaż po szwajcarze miał taką samą liczbę zwycięstw, identycznego Bucholtza, a nawet bilans małych punktów jak drużyna z Węgier („Siget”). Rozstrzygnęła zarządzona przez organizatorów puenta kapitanów – pojedynczy rzut do świnki. Wygrali Węgrzy i to oni zakończyli rozgrywki na drugiej pozycji.

Turniej zakończyła uroczysta kolacja, na której fraternizacji i objawom pansłowiańskiej (z dodatkiem węgierskim) sympatii nie było końca…


Okazale prezentował się tort z kulami

Warto przypomnieć, że klub z Użgorodu organizuje dwa turnieje w roku: wiosenną Sakurę i jesiennego Kasztana. Mam nadzieję, że Peter (szef przedsięwzięcia) wybaczy mi, jeżeli gorąco polecę te imprezy i narażę go na najazd Polaków w przyszłym roku, jednocześnie dziękując za nadzwyczajną serdeczność i sprawne przeprowadzenie zawodów!

Mariusz Stawicki