Wszyscy wiedzieli, że tak musiało się to skończyć!
Cierpliwość Mamy Kozy skończyła się właśnie teraz. Jasno i wyraźnie wytłumaczyła swoim dzieciom, że dzisiaj jest ten dzień kiedy muszą podjąć decyzję co dalej, jak i gdzie wyobrażają sobie swoją przyszłość. Wszyscy wiemy jakie mamy czasy, kryzys goni kryzys a sześcioro dzieci w domu przy dzisiejszej polityce prorodzinnej to niełatwa sprawa. Bezowocne dojenie mamy musi się skończyć.
Koźlaki cały dzień zastanawiały się gdzie mają jechać, które rejony tej pięknej krainy wybrać. Cztery z nich (chyba te gramotne) bardzo szybko zdecydowały się i wybrały kierunek swojej podróży – na południe, na górskie pastwiska.
Dwa pozostałe rozmazały się, beczały, że nie są jeszcze gotowe, że to za wcześnie, że może w przyszłym roku. Na nic zdały się namowy rodzeństwa i roztaczanie wizji soczystych pastwisk i orzeźwiających płynów wypływających spod Żywieckiej Góry. Wizje te przegrywały z ciepłym mleczkiem i gorącym sercem Starej Kozy.


Jak widać emocje po I Eliminacji Mistrzostw Polski opadły:)
Pogoda dopisała i niedzielne granie było kwintesencją tego, co wszyscy w petanque tak bardzo sobie cenią:
MIŁO SPĘDZONY CZAS W DOBOROWYM TOWARZYSTWIE.


Wyniki po eliminacjach>> pobierz

Ps. Uprzedzając pytania: byłem „czysty” w trakcie pisania tego tekstu
Foto: Wioletta Śliż, Andrzej Śliż