Jako, że fałszywa skromność ponoć jest grzechem relację z rozegranych w Śremie w dniach 29 i 30 sierpnia 2009 roku Klubowych Mistrzostw Polski w Petanque zacznę od spraw organizacyjnych. Kiedy na wiosnę tego roku przyznano nam organizację tej ważnej i niewątpliwie prestiżowej imprezy, wiedzieliśmy, że czeka nas ogrom pracy. Tak członków Śremskiego Klubu Petanque (głównego organizatora) jak i wszystkich innych – chcących pomóc – miejscowych boulerów. Cały czas toczyły się dyskusje, ale też i działania nad doprecyzowaniem nie tylko harmonogramu samych zawodów, ale i zapewnienia ich „oprawy”, zagwarantowania odpowiedniej ilości wyżywienia i możliwości sympatycznego spędzenia sobotniego wieczoru. Jedne pomysły się rodziły, z innych – choć z bólem serca – rezygnowaliśmy. Ot choćby – z przyczyn „logistycznych” – (przypominam dla tych bardziej pamiętliwych) z wcześniejszej zapowiedzi, iż sobotnia impreza integracyjna odbędzie się na przystani żeglarskiej nad Jeziorem Grzymisławskim. Ale „co się odwlecze…” a mam nadzieję, że i czas spędzony przy ognisku na bulodromie, pozostawił niezatarte wspomnienia.

Jak przystało na MP nie mogło zabraknąć flag
Wykonaliśmy też tak „prozaiczne” prace jak przygotowanie samych bulodromów, których kwintesencją było pracowite i pracochłonne „odsianie” co większych kamieni z boisk nr 2 i 3, o uzupełnieniu drewnianych obramowań nie wspominając.
Dość powiedzieć, że kumulacja owych prac miała miejsce w – poprzedzający Mistrzostwa -piątek, kiedy to – ustawione przez śremskie wojsko – namioty „uzupełniliśmy” wszystkimi swoimi „zadaszeniami”, poustawialiśmy stoły, duże parasole, zamocowaliśmy maszty do flag, powiesiliśmy i rozstawiliśmy bannery, rozciągnęliśmy kable „prądowe” itd. ect.
Intensywność prac i zaangażowanie ludzi była tak duże, iż nie myśleliśmy nawet o ich fotograficznym udokumentowaniu, zatem nie ma po nich śladu w naszej galerii…
Ale nie ten brak jest chyba najważniejszy, bo wszyscy, którzy przybyli doświadczyli na własne oczy, uszy i… żołądki, iż – mówiąc bez fałszywej skromności – efekty naszej pracy nie poszły na marne (vide wpisy na stronach federacyjnej, La Petarde i naszej oczywiście).
To tyle o przygotowaniach, ale zanim wspomnę o czysto sportowej rywalizacji (i jej konsekwencjach) jeszcze tylko jedna uwaga. „Wieczną tajemnicą” pozostanie – przynajmniej dla mnie – jak dysponując „jeno” nieodstępną karteczką i dwoma minutnikami można zapanować nad – w sumie aż dziesięcioma „przedziałami czasowymi” (licząc oczywiście z przerwami), które trzeba było mierzyć w każdej z pięciu rund rozgrywek (o przypomnieniach o kończącym się czasie nie wspominając) co było słychać w komunikatach typu: „dublety po tripletach – koniec czasu”. A Darkowi się to udało i to chyba właściwie bezbłędnie. Zatem niezbadane są wyroki boskie i ścisłe umysły ekonomistów (bo nimżesz z wykształcenia jest właśnie Darek:-))) )

Obrońcy tytułu ŻK Boules (na zdjęciu Wioletta i Andrzej Śliżowie)

Śremianie w meczu o awans do I ligi z drużyną JKP Jelenia Góra
Ale już przechodząc do samych zawodów to w sobotni poranek definitywnie okazało się, że do Mistrzostw zostało zgłoszonych 152 zawodników, grających w 21 reprezentacjach klubowych: 6 ekip grających w I Lidze, oraz po 5 zespołów II Ligi i dwóch grup III ligi.
Gwoli przypomnienia:
I LIGA
- ŻYWIECKI KLUB BOULES – (Określany niżej jako Żywiec)
- UPKS BULA ŁÓDŹ – (Łódź)
- BROEN KARO DZIERŻONIÓW – (Dzierżoniów)
- LKS LISKÓW – (Lisków)
- KSPVB GORZÓW WLKP – (Gorzów)
- EKS KOLEKTYW RADWANICE – (Radwanice)
II LIGA
- ŚREMSKI KLUB PETANQUE I – (Śrem I)
- SOKÓŁ WROCŁAW – (Wrocław)
- MYŚLENICKI KP I – (Myślenice I)
- PETANKA WROCŁAW (klub ostatecznie nie wystartował – spadek do III ligi)
- JKP JELENIA GÓRA – (Jelenia Góra)
- KSP JEDLINA ZDRÓJ – (Jedlina Zdrój)
III LIGA grupa A
- CHOJNICKIE TOWARZYSTWO POLSKO-FRANCUSKIE I – (Chojnice I)
- L’EQUIPE BYTOM ODRZAŃSKI – (Bytom Odrzański)
- SUDETY PETANQUE BOGUSZÓW GORCE – (Boguszów Gorce)
- SP KATOWICE – (Katowice)
- MYŚLENICKI KP II – (Myślenice II)
III LIGA grupa B
- CHOJNICKIE TOWARZYSTWO POLSKO-FRANCUSKIE II – (Chojnice II)
- ULE BOULES WARSZAWA – (Warszawa)
- KLUB PETANKI CIECHAN – (Ciechanów)
- ŚREMSKI KLUB PETANQUE II – (Śrem II)
- CHOJNICKIE TOWARZYSTWO POLSKO-FRANCUSKIE III – (Chojnice III)
Na inauguracji Mistrzostw obecni byli m.in. Prezes Polskiej Federacji Petanque Wioletta Śliż i inni członkowie PFP, oraz burmistrz Śremu Adam Lewandowski.
Po odegraniu hymnu państwowego i wciągnięciu flagi narodowej na maszt Mistrzostwa otworzył burmistrz Śremu.
W I rundzie rozgrywek los zestawił ze sobą w I lidze Żywiec, który (remisując triplety, 2 do 1 wygrywając dublety i 3 do 1 single) wygrywa 16 do 9 mecz z Łodzią; Dzierżoniów podobnym wynikiem wygrywa z Liskowem, a Radwanice (przegrywając tylko dubleta i 2 single) jeszcze wyżej bo 18 do 7 pokonuje Gorzów Wlkp. W II Lidze w radosne osłupienie wprawiła śremskich kibiców reprezentacja Śremu I, która stoczyła pasjonujący mecz z bardzo renomowanym rywalem z Wrocławia. Wygrane przez ŚKP obu tripletów i trzech dubletów oraz 1 singla daje wygraną 19 do 6. Analogicznym wynikiem Jedlina pokonuje Jelenią Górę. W III lidze grupie A Bytom Odrzański pokonuje 21 do 4 Chojnice I, a Katowice 18 do 7 zwyciężają Myślenice. Natomiast w grupie B drużyna Chojnic III zwycięża swych pobratymców z II drużyny 20 do 5 i takim samym rezultatem II drużyna Śremu zwycięża Warszawę.
Zatem wyniki I rundy nie przyniosły większych niespodzianek – natomiast II już tak. Bez wątpienia największą z nich była wynik meczu Radwanic z Liskowem: remis po tripletach, ale wszystkie trzy dublety na korzyść Liskowa przesądziły już o wygranej tej drużyny. A że wygrali też dwa single, zatem i ostateczny rezultat 17 do 8 na ich korzyść. Niewątpliwie zdecydowanie większy „ciężar gatunkowy” miał pojedynek Żywca z Dzierżoniowem, gdyż – jak się później okazało – to on przesądził o tytule Klubowego Mistrza Polski. Remis po tripletach i w pojedynkach singlistów, zatem dwie wygrane dubletów przez zawodników Dzierżoniowa przesądziły, iż to ta drużyna (wygrała 14 do 11) miała realniejsze szanse na tytuł mistrzowski. W trzecim meczu I ligi – po bardzo wyrównanym meczu Gorzów Wlkp. zaledwie 13 do 12 pokonuje Łódź.
W II lidze Myślenice wygrały tylko 1 singla ze Śremem (23 do 2 dla Śremu), a Wrocław 17 do 8 pokonuje Jelenią Górę.
W III lidze grupa A swej jedynej porażki w mistrzostwach doświadcza Bytom Odrzański, który po wyrównanym meczu (znów decydują deble) przegrywa z Katowicami 14 do 11 i takim samym rezultatem Chojnice I wygrywają z Boguszowem. Natomiast w grupie B Warszawa 14 do 11 wygrywa z Chojnicami II, a Śrem II przegrywając wszystkie dublety przegrywa i mecz (8 do 17) z Ciechanowem.
Wreszcie ostatnia sobotnia III runda: I liga: Choć Gorzów wygrywa oba triplety, to debliści Dzierżoniowa wygrali wszystkie trzy mecze, a i ich trzech singlistów było lepszych. Zatem Dzierżoniów wygrywa 15 do 10 i czyni kolejny duży krok „ku mistrzostwu”. Liskowowi nie pomogło wygranie tripletu, dwóch dubletów i singla. To wystarczyło bowiem na zdobycie 12 punktów, podczas gdy Żywiec zgromadził ich 13, co pozwoliło mu wygrać i zachować (choć już coraz bardziej teoretyczne) szanse na obronę tytułu Mistrzowskiego. A Radwanice… nadal grają źle. Zaledwie remisują bowiem pojedynki tripletów i singli, ale już dwa wygrane mecze Łódzkich dubletów ich stawiają w roli zwycięzców spotkania (14 do 11). A Radwanicom zaczyna „zaglądać w oczy” widmo spadku…
W II Lidze III runda to wygrana Jedliny (18 do 7) z Wrocławiem i Myślenic (14 do 11) z Jelenią Górą.
III liga grupa A to trzecia już wygrana Katowic – tym razem 14 do 11 z Boguszowem i druga Bytomia Odrzańskiego (także 14 do 11) z Myślenicami II.
W grupie B Chojnice II wygrywają z Ciechanowem (17 do 8) ale Chojnice III wygrywają 18 do 7 z Warszawą.
Po sobotnich meczach zrobiło się więc ciekawie… wręcz bardzo… bowiem w I lidze jedynym zespołem z kompletem zwycięstw był Dzierżoniów i stał się poważnym kandydatem do mistrzowskiego tytułu, choć w niedzielę miał jeszcze do rozegrania mecze z tak renomowanym rywalami jak Radwanice i Łódź. Dwa wygrane mecze miał na swym koncie Żywiec – przegrał tylko z Dzierżoniowem (w niedzielę mecze z Gorzowem i Radwanicami). Natomiast wszystkie pozostałe 4 zespoły – Łódź, Radwanice, Lisków i Gorzów – miały zaledwie po jednej wygranej i dopiero niedzielne mecze przesądzały, kto spadnie do II ligi…. A zapowiadało się tym bardziej ciekawie, gdyż np. Radwanice miały grać z mającymi realne mistrzowskie aspiracje: Żywcem i Dzierżoniowem.
II Liga po sobotnich grach miała dwóch faworytów Jedlinę i Śrem, które wygrały oba swe sobotnie mecze, a w III od zwycięstwa do zwycięstwa kroczyły Katowice.
Ale dość dywagacji – czas na relację z niedzielnych – decydujących zmagań.
IV kolejkę zaczynamy oczywiście od I ligi. Broniący się przed spadkiem Lisków nie dał rady Łodzi, z którą przegrał 7 do 18. A łodzianie – gdyby w tym czasie nie grali – zapewne kibicowaliby zawodnikom Gorzowa Wlkp., którzy w tym samym czasie grali z Żywcem. I być może ten doping pomógłby Gorzowianom wygrać, bo bez niego minimalnie, gdyż zaledwie 12 do 13 przegrali. I tylko – gwoli reporterskiego obowiązku – odnotować należy, że swe mecze z singlistami z Gorzowa przegrali wszyscy trzej reprezentanci Polski (z Żywca). Gdy w trakcie meczu Dzierżoniowa z Radwanicami szala zwycięstwa przechyliła się definitywnie w stronę Dzierżoniowa, nad śremskim bulodromem „zagrzmiał” okrzyk tryumfu. Wiadome już bowiem było, iż ten bardzo bojowo nastawiony zespół został Klubowym Mistrzem Polski i nikt, i nic (nawet rezultat ostatniej kolejki) nie było w stanie tego zmienić. A przegrywające to spotkanie ostatecznym wynikiem 11 do 14 Radwanice straciły kolejną okazję na ratowanie się przed spadkiem.
W II lidze Jedlina wygrywa swój trzeci mecz (18 do 7), tym razem z Myślenicami I, a także niepokonany Śrem I – 15 do 10 z Jelenią Górą.
III Liga grupa A – Katowice przypieczętowują II-ligowy awans kompletem zwycięstw – tym razem 18 do 7 z Chojnicami I i takim samym wynikiem Myślenice II wygrały z Boguszowem. Grupa B – Chojnice III wygrywają swój trzeci mecz (14 do 11) z Ciechanowem i też maja przesądzony awans do II ligi, niestety ku zmartwieniu miejscowych kibiców Śrem II 10 do 15 przegrywa z Chojnicami II.
Wreszcie ostatnia V runda Mistrzostw. Do meczu z Łodzią Dzierżoniów przystąpił już w glorii nowego Mistrza Polski. Może to sprawiło że wygrali oni co prawda wszystkie single i jeden dublet, ale cały mecz łodzianie (14 do 11). Zrezygnowane już chyba Radwanice „oddały” właściwie mecz z Żywcem bez walki. Dwa wygrane single dały im 4 punkty, a Żywiec zdobył ich 21 i tym samym Wicemistrzostwo Klubowe Polski. A sensacyjny spadek Radwanic stał się więc faktem. Natomiast o tym kto spadnie drugi, zdecydował mecz, w którym Gorzów stosunkowo wysoko, bo 17 do 8 wygrał z Liskowem.
A o prymacie w II lidze zdecydował mecz w którym Śremianie zmierzyli się z Jedliną. O zaledwie 1 punkt (13 do 12) lepsi okazali się gospodarze. Obie drużyny oczywiście awansowały do I ligi, a 3 miejsce zajął Wrocław, który w ostatniej kolejce 17 do 8 pokonał Myślenice I. Do trzeciej ligi – prócz nieobecnej Petanque Wrocław – spada Jelenia Góra.
III Liga grupa A – Bytom Odrzański pokonuje 18 do 7 Boguszów, a Chojnice I – 19 do 6 wygrywają z Myślenicami II, a grupa B to wygrana Warszawy (18 do 7) z Ciechanowem i wysoka wygrana Śremu II (21 do 4) z Chojnicami III, które pomimo tej porażki awansowały (przypomnijmy – wraz z Katowicami) do II ligi.

Ryszard Kowalski na czele świeżo upieczonych Klubowych Mistrzów Polski 2009′
Mistrzom Polski i wszystkim awansującym – gratulujemy, natomiast spadkowiczów możemy tylko pocieszyć.
A nam pozostaje podziękować wszystkim tym, którzy wsparli nas i pomogli w jakikolwiek sposób w organizacji „śremskich” mistrzostw – przede wszystkim podziękować trzeba wszystkim tym śremskim boulerom, którzy pomagali przy organizacji Mistrzostw, w trakcie ich trwania, ale też nie zapomnieli, że i po nich trzeba „posprzątać”, co dzięki ich zaangażowaniu uczyniliśmy nadspodziewanie szybko i sprawnie. Dzięki, Dzięki, Dzięki!!! Bo to dzięki Wam… dzięki Nam wszystkim z niekłamaną satysfakcją mogliśmy przeczytać tak miłe opinie i oceny tego, co wspólnie dokonaliśmy… Zatem było warto… Na pewno było warto.
Szersze podziękowania i na pewno bardziej szczegółowe – wkrótce – w kolejnej nowince.
Obszerna relacja fotograficzna – w naszej galerii.
Zasłyszane z bocznych trybun:
- Chyba po raz pierwszy na polskich zawodach Petanque rangi Mistrzostw Polski zabrzmiał „Mazurek Dabrowskiego” i została wciągnięta na maszt flaga narodowa. Ta uroczystość nawet „zwyczajowych luzaków” poderwała z ławek i „ustawiła ich” w pozycji zasadniczej… Tak trzymać!
- Dwa zespoły zakończyły te Mistrzostwa z kompletem 4 zwycięstw: Śrem I i Katowice, dwa też nie odnotowały na swym koncie żadnej wygranej: Jelenia Góra i Boguszów Gorce
- Fanny miała na Mistrzostwach nadspodziewanie duże powodzenie. Choć całowanie jej „przydatku” jest jedynie obyczajową tradycją ludowej prowieniencji, i po trosze jest to swego rodzaju „obciach”, to wielu graczy nie stroni od jej kultywowania. Rzeczywiście to nie obowiązek i nikt do tego nikogo nie może zmusić, ale wystarczy odrobina dystansu do siebie i choćby troszeńkę poczucia humoru.
I tylko tak gwoli informacji:
W I lidze powodów do całowania Fanny było pięć. Mieli go triplet Gorzowa: Anna i Janusz Mazurkiewicz, Wojciech Słomowski (mecz z Radwanicami), dublet Radwanic – Mariusz Bugajski, Daniel Lipczyński (w meczu z Liskowem), ponownie Gorzów, ale tym razem dublet Marta Mazurkiewicz, Wojciech Słomowski (mecz z Dzierżoniowem), singlista z Żywca Andrzej Śliż w meczu z Gorzowem i ponownie dublet Radwanic – Bogusław Biel, Dominik Pilarski (w meczu z Żywcem).
W II lidze 4 mecze zakończyły się przegraną 13 do 0 w tym dubletu jeleniogórskiego Robert Nazarko, Dariusz Stergiadis (w meczu z Jedliną), Przemysława Drupki z Jedliny (przeciwko singliście z Wrocławia), myślenickiego tripletu: Piotr Gofroń, Dorota Gofroń Kamil Żądło (mecz z Jedliną) i Arkadiusza Możdżenia z Myślenic (singiel w meczu z Wrocławiem).
W III lidze grupie A 5 meczy było 13 do 0: dublet Chojnic I – Joanna Wylegała, Sławomir Jargiełło (mecz z Bytomiem Odrzańskim), triplet Myślenic II – Tomek Skrzyniecki, Leszek Muniak, Kuba Madej w meczu z Katowicami, triplet Boguszowa: Wiesław Kolczak, Halina Młodziankowska, Rajmund Czubak (mecz z Bytomiem Odrzańskim), triplet Myślenic II – Jacek Pilch, Beata Pilch, Dawid Żądło (z Chojnicami I) oraz singlista Myślenic II Tomek Skrzyniecki w meczu z Boguszowem.
W III lidze grupie B tylko dwa dublety miały powód do „całowania Fanny”: z Chojnic II – Czesław Selke, Marian Jerzy Panek (mecz z Warszawą) i Ciechanowa: Mikołaj Stawicki Artur Bobiński (w meczu z Chojnicami III).
Są świadkowie, a i foty – że większość z wyżej wymienionych swą obyczajową powinność spełniła (niektórzy nawet dwukrotnie;-)))) ), ale jest tajemnicą poliszynela, że nie wszyscy. Oczywiście, nie ma co robić z tego problemu.