Wymagane jest uaktualnienie wtyczki Flash Player.
czwartek, 23 lutego 2017, 54 dzień roku, imieniny Damiana, Romana, Romany
Wiadomości z Polski     |     Wiadomości ze Świata     |     Rozkład PKS     |     Rozkład PKP     |     Rozkład LOT     |     Kursy walut     |     Pogoda     |     

Podróż przez wieki

 

Prehistoria

Podobnie jak gra w kości, także i gra w bule zdaje się mieć swoje początki już u zarania ludzkości. Najpierw pojawił się gest rzucania, bez wątpienia związany z koniecznością polowania.

 - 20091206_historia1.jpg

Poprzez ćwiczenie tej bardzo energicznej czynności nasi przodkowie szybko wymyślili grę, której formy znacznie ewoluowały na przestrzeni kolejnych tysiącleci. Możemy wyobrazić sobie, że człowiek pierwotny rzucał kamienie. Jednakże w Catal Huyuc, osadzie znajdującej się w Anatolii w Azji Mniejszej odkryto przedmioty o kulistym kształcie przypominające nieco bule. Te kamienne kule, których przeznaczenie pozostaje dla nas niestety ciągle nieznane, pochodzą z 5000 do 6000 roku przed naszą erą.

Egipt

Egipcjanie pozostawili nam liczne świadectwa swojego zamiłowania do zabaw i gier, dokumentujące przede wszystkim bogactwo ich kultury. Kule i kręgle stanowią część tego dziedzictwa.

 - 20091206_historia2.jpg

Egiptolog Flinders Petrie odnalazł w Nagada, w pobliżu sarkofagu, w którym pochowano dziecko, zestaw małych kul z porfiru i smukłych przedmiotów z marmuru i alabastru. Według metody datowania węglem pochodzenie tych przedmiotów ustalono na około 3500 rok przed narodzinami Chrystusa. Z całą pewnością jest to pierwszy znany ślad zestawu do gry w kręgle, której pochowany nastolatek musiał oddawać się z niekłamaną przyjemnością. W innych miejscach wykopalisk archeologicznych, a w szczególności w Zaouïet El Meitin, odnaleziono kamienne kule niemal identyczne z tymi, których używano aż do połowy dwudziestego wieku.

Grecja

Grecy uczynili z gier prawdziwą instytucję. Poza przynoszącymi chwałę Olimpu igrzyskami także i wiele innych dyscyplin cieszyło się dużym powodzeniem. Kule, kręgle, ale również dyski, krążki i przedmioty kuliste wzbogacają historyczną przeszłość gry w bule.

Słynni greccy lekarze: Hipokrates, Galen i później Orybazjusz będą w swoich traktatach wychwalać dobroczynny wpływ na zdrowie tych ćwiczeń.

 - 20091206_historia2a.jpg

Dwanaście wieków przed naszą erą Homer w niezwykle malowniczy sposób opisał te wysoko cenione przez naszych helleńskich przodków gry. Poza słynnym „Dyskobolem” rzucanie dyskiem cieszyło się uznaniem wśród ludów, które w dość szczególny sposób podchodziły do wszelkich kwestii związanych z kontekstem wojennym. To właśnie dlatego w Iliadzie towarzysze Ajaksa rzucają żelazem podczas pogrzebowych zawodów rozgrywanych ku czci Patroklesa. Gra w kule była bardzo popularna i zostały opisane różnorakie jej formy. Uderzające jest podobieństwo tej gry do gier, w które ciągle jeszcze grają podczas przerw dzisiejsi uczniowie na szkolnych korytarzach.

 - 20091206_historia3.jpg

Gra przedstawiona na tej attyckiej wazie (dzbanek do wina) zwana jest „enkotylé”. Chodzi w niej o to, by przy pomocy otoczaka, krążka lub kuli zbić postawiony kamień zwany „dioros” (co po grecku oznacza limit). Uczestnicy ustalają odległość i temu z nich, który nie trafi w kamień po wcześniej ustalonej liczbie rzutów, wymierzana jest kara. Musi wówczas wziąć na plecy swojego przeciwnika i przenieść go do nietrafionego kamienia, w tym czasie przeciwnik zasłania mu rękami oczy. Ten zwyczaj nazywa się „éphedrismos” albo „gra w tragarza”.

Grecka statuetka

Zaskakująca grecka statuetka pochodząca z V wieku p.n.e. odnaleziona w Ligurio w Argolidzie. Figurka z brązu przedstawia zawodnika sportowego trzymającego w lewym ręku kulę lub bulę. Jego postawa przypomina nieco postawę stawającego w okręgu wybijającego. Statuetka jest interesująca z kilku powodów. Po pierwsze, ten młody dżentelmen jest zupełnie nagi (widok nader rzadki na współczesnym bulodromie). Po drugie, trzyma boule w lewej ręce, co wydaje się nie­zwykłe w świecie od zawsze raczej praworęcznym. Po trzecie, stoi w identyczny sposób, w jaki stałby dzisiejszy gracz, przygotowując się do rzutu: ramię lekko zgięte, boule trzymana na wysokości pa­sa, oczy utkwione w celu.

 - 20091206_historia4.jpg


Rzym

Rzymianie odziedziczyli gry po Grekach. Spędzając mnóstwo czasu w łaźniach, oddawali się tam różnym ćwiczeniom. W „sphaera” grano w gimnazjonach, gra ta polegała na rzucaniu skórzanych kul wypychanych trocinami. Ówcześni pisarze twierdzą nawet, że w grę można było grać, zarówno pozostając na miejscu, jak i biegnąc (gracze w pétanque bądź w grę prowansalską znajdą tu wiele zadziwiających podobieństw!). Gra w bile rządzi się precyzyjnymi zasadami W grze w bile ustalono precyzyjne zasady: gra w delcie, gra w trójkącie, gra w rozrzucie, gra na pochylni (lub klapce). Rzymianie nazywali bule „bulla”. Bule były najpierw z kamienia, ale kamień szybko zastąpiło drewno. To zresztą w słowie buxus (bukszpan), to jest w materiale, z którego wykonywano bule, mają swoje etymologiczne korzenie terminy „bocce” i “bocco”, które znajdujemy odpowiednio w języku włoskim i w dialekcie prowansalskim.

 - 20091206_historia4a.jpg

Płaskorzeźba odnaleziona po jednej stronie rzymskiego sarkofagu należącego do kolekcji Campana. Bile? Kule? Bule? Dość trudno ustalić, jaką konkretnie grę przedstawia płaskorzeźba. Najchętniej wybralibyśmy grę na pochylni lub w delcie, w których to grach korzysta się z bil; jednakże widoczne są wielkość kul i szczegóły dotyczące przedstawionych gestów graczy, które ukazują poszczególne etapy rzutu, o wiele bliższego naszym grom w bule. Możemy zauważyć, że gracze rzucają spod ręki, a zatem w sposób zbliżony do naszej obecnej techniki.

Galia i średniowiecze

Nasi galijscy przodkowie skwapliwie przyswoili sobie rzymskie dziedzictwo. W ten sposób niemal wszędzie widywano krążące kule, których średnica i masa były znacznie większe od naszych dzisiejszych bul.

Najazdy barbarzyńców spowodowały, że na jakiś czas zarzucono gry i inne rozrywki. A przynajmniej oficjalnie. Nie zapomniano jednak o grach w kule; nasi nieszczęśni gracze po prostu czekali na lepsze czasy. Niedostępność gry pobudziła apetyt, w XI wieku odstawieni na kilka wieków od gry gracze zaczęli jeść ją łapczywie, dwiema łyżkami na raz. O ile rycerze marzyli wyłącznie o turniejach, o tyle niższe klasy feudalnego społeczeństwa rzuciły się w szaleństwo bul.

 - 20091206_historia6.jpg

Termin „bula”, którego używamy w tej kronice dla większej jasności, pojawił się po raz pierwszy w XIII wieku.

XIV wiek to wiek zakazów. Gry rozwijają się tak dynamicznie, że rozmach tego rozwoju zaczyna powodować pewne problemy. Niektórzy, pochłonięci grą, zaczynają porzucać swoje obowiązki, ale suwerenom sen z powiek spędza inne jeszcze zjawisko, a mianowicie to, że nadużywanie gry ma katastrofalne skutki dla kompanii łuczników i kuszników. Właściwa społeczeństwu feudalnemu potrzeba zabezpieczenia niepewnych granic popchnie zatem królów Francji do wydawania tymczasowych zakazów, które będą powtarzać także seneszalowie i sędziowie. Duchowni będą podejmować podobne środki podczas synodów. Oczywiście rozporządzenia takie będą bardzo niepopularne i będą wywoływać okrzyki buntu. Gry będą zatem tolerowane, lecz reglamentowane.

 - 20091206_historia7.jpg

Wśród występujących wówczas gier:

  • ludo talorum boulete: gra w krążek albo w karo;
  • gra w kręgle w bardzo zróżnicowanych kształtach, odpowiadających kryteriom regionalnym, a nawet lokalnym;
  • gry w bule: „bula drewniana” i „mocna bula” zdają się być najstarszymi wariantami.

Galopująca bulomania ogarnie zatem całe królestwo, a sąsiedzi Francuzów nie odmówią sobie złapania bakcyla gry. Gra w bule rozwijać się będzie zatem na trawnikach Anglii.

Renesans

Technika, umiejętność, zręczność stanowią nowe kryteria. Interesujące nas dyscypliny, co oczywiste, będą rozwijać się bardzo intensywnie. Bule skorzystają na tym prądzie i, po definitywnej rehabilitacji, staną się przedmiotem ogólnego zachwytu.

Bule flandryjskie, bretońskie, wandejskie, andegaweńskie, normandzkie, rodańskie czy prowansalskie, różne warianty spełniają z pewnością miejscowe kryteria, ale klimat i zasady są wszędzie podobne.

 - 20091206_historia8.jpg

W XVI wieku Rabelais stworzył w Gargantui ich niemal pełną listę, mówiąc o krótkich bulach, o długich kulach, o płaskich kulach i z przodu celu. Krykiet i bilard również cieszyły się dużym wzięciem. Wersal nie uchronił się przed tym szaleństwem: Ludwik XIV i Ludwik XV grywali w nie chętnie od czasu do czasu.

 - 20091206_historia10.jpg

Arystokracja naśladowała gusta ludu, oto wyczyn, który mógł udać się tylko dzięki pokojowym dyscyplinom gry.

 - 20091206_historia11.jpg

Królestwo Brytyjskie, Królestwo Hiszpańskie i Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego nie uchroniły się przed tą zarazą. Gra w bule stała się zwyczajową rozrywką także i tam.

Czasy nowożytne

Grano w bule podczas rewolucji, kontynuowano zatem grę także i w czasach cesarstwa. Wierni żołnierze Napoleona nie mogli przecież odmówić sobie tej, jakże pochłaniającej pasji. Sposób gry jeszcze się nie sprecyzował. W XIX stuleciu gra w bule osiągnęła niespotykaną dotąd popularność, czego dowodem są liczne świadectwa pisane z owych czasów. W drugiej połowie wieku regionalne formy gry zaczęły nieco się organizować. W ten właśnie sposób narodowa gra przybiera bardziej sformalizowaną postać w regionie liońskim, zaś południe cały czas optuje za swobodą gry i nieprzyporządkowywaniem jej żadnym rygorystycznym zasadom. Dopiero pod koniec dziewiętnastego wieku i w pierwszej połowie dwudziestego opracowywane są reguły gry. Tworzą się federacje i organizowane są zawody.

 - 20091206_historia12.jpg

Pétanque zaś rodzi się w 1910 roku w Ciotat.

Ciotat, czerwiec 1910 roku

W kole Béraud, jak każdego popołudnia, pod platanami zebrali się gracze w bule. Z ćwiekowanymi bulami w rękach, grali w wolną grę (obecnie zwaną grą prowansalską), w otoczeniu galerii widzów, którzy śledzili rozgrywkę z dużym zainteresowaniem i okraszali ją licznymi komentarzami. W pierwszym rzędzie, na krzesłach wynajętych od Ernesta Pitiot, zarządcy boiska, siedzieli „dziadkowie”, krytykujący zagrania i udzielający rad graczom.

Niestety, pozbawieni młodzieńczej energii i żywotności, reagowali z opóźnieniem i zbyt często, ku uciesze graczy zatrzymując bule, co powodowało zagęszczenie atmosfery, a nawet wymiany kąśliwych uwag, częściowo wynikających z obrazowości prowansalskiego języka.

 - 20091206_historia13.jpg

Znużony tymi złośliwościami Ernest Pitiot zdecydował więc pewnego pięknego dnia, że usunie krzesła, zostawiając tylko jedno, zarezerwowane dla swego przyjaciela Jules Lenoir, który unieruchomiony przez reumatyzm nie mógł pozostawać długo w pozycji stojącej. Jules Lenoir był niegdyś doskonałym graczem, śledził zatem rozgrywki, pozostając za okręgiem, w taki sposób, by nie przeszkadzał graczom.

Niemniej, bardzo zasmucony tym, że nie może już rzucić się w wir gry, by zapuentować lub wybić, czasem, gdy gracze kładli swoje bule w pobliżu okręgu, nie mógł się powstrzymać, by nie wziąć jednej, popieścić jej i rzucić w kierunku innej.

 - 20091206_historia20.jpg

Ernest Pitiot zauważył jego zachowanie i pewnego dnia zaproponował następującą rzecz: „ponieważ ty nie możesz się poruszać, rozegramy partyjkę z pieds tanqués* (wym. pietanke) w okręgu i ograniczmy się do krótkich dystansów”. Ta myśl rozświetliła oblicze Jules Lenoir.

 - 20091206_historia16.jpg

 - 20091206_historia17.jpg

 

To w ten właśnie sposób nasi drodzy ojcowie stworzyli „pétanque”. Niebawem zaczęli naśladować ich inni. Mimo oporu „”tradycjonalistów” gra podbiła Prowansję. Ernest Pitiot założy później ligę Langwedocji-Roussillon, a w 1945 roku narodzi się Federacja Francuska.

*Ped tanca oznacza po prowansalsku połączone i utkwione w podłożu stopy.

Kamień, brąz i drewno tworzyły mniej lub bardziej zaokrąglone instrumenty (o sferoidalnych kształtach), które dostarczały przyjemności człowiekowi od prehistorii do średniowiecza.

W drugiej połowie dziewiętnastego stulecia tradycyjnym materiałem stało się drewno. Tokarze produkowali wówczas takie same kule do trzech rodzajów gier: kręgli, krykieta i bul. W trakcie używania kul zorientowano się, że drewno nie jest tak solidne, jak początkowo przypuszczano, a kule bardzo niszczą i odkształcają się w zetknięciu z wyboistym podłożem. Pomyślano zatem o tym, jak je wzmocnić przy pomocy zewnętrznej skorupy.

W ten właśnie sposób pojawiły się bule ćwiekowane. Generalnie bule wykonane są z drewna bukszpanowego, a praca kowalska to prawdziwe dzieło sztuki. Arabeski, liczby lub inicjały z brązu i mosiądzu służą ich ozdobie i identyfikacji. Dobry rzemieślnik (lub dobra rzemieślniczka) nie robił ich więcej niż 4 czy 5 par dziennie. W zależności od regionu robiono „kara” (Lyon), „wypukłe” (Grenoble) lub „w łuski” (łuska Aiguines).

 - 20091206_historia18.jpg

 

Tłumaczenia z j. francuskiego dokonała Pani Agnieszka Michalska-Rajch. Zdjęciami okrasił i korektę zrobił Jacek Woliński.

 

Polska Federacja Petanque
Polska Federacja Petanque - Związek Sportowy, ul. Jasielska 6/a, 54-033 Wrocław, woj. dolnośląskie
email: redakcja@petanque.pl, http://www.petanque.pl
NIP: 894-279-30-22, Regon: 932990892
Adres do korespondencji: Marek Munikowski, Wałbrzyska 33A/3. 52-314 Wrocław.
konto bankowe: BPH S.A O/ Śrem. 82 1060 0076 0000 3380 0009 7460
Poprawny HTML 4.01 Transitional Poprawny arkusz CSS Poprawne kodowanie UTF-8
projekt i hosting: INTERmedi@
zarządzane przez: CMS - FSI
Niniejszy serwis internetowy stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Informacja na temat celu ich przechowywania i sposobu zarządzania znajduje się w Polityce prywatności.
Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji zawartych w plikach cookies - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
x